I jestem, i nigdzie mnie nie ma. Później przeskoczę bagno albo utonę w śnieniu pod starym żywopłotem z hortensji. W bujnej trawie, pełnej pleśni i robactwa. Prosisz, abym zrozumiała cudaki z przyrośniętymi badylami. Na końcach drucikami podtrzymują podnóże. Czym są stopy dla lalek? Małgorzata Południak
e- sTrUgAnKi
digital graphics